Pod koniec lata 2007 ukończyliśmy budowę pierwszego certyfikowanego domu pasywnego w Polsce.
Jest on oddany do użytkowania i pełnił rolę obiektu pokazowo szkoleniowego. W domu tym zostanie zainstalowana także aparatura pomiarowa sprawdzająca, jak przyjęte do projektowania założenia sprawdzają się w praktyce.
Na razie największe doświadczenia mamy z praktyką wykonawczą domu pasywnego i z kosztami budowy. Z tych doświadczeń wyciągamy cenne wnioski na przyszłość. Aby więc idea domów energooszczędnych mogła się upowszechniać, musi być spełnionych wiele warunków, a do najważniejszych należą bez wątpienia uwarunkowania finansowe, czyli po prostu opłacalność budowy takiego domu dla inwestora.
Argumentów za tym, że warto budować energooszczędnie jest sporo:
-
niższe koszty ogrzewania i związane z tym wyraźne oszczędności finansowe w skali roku.
-
duże prawdopodobieństwo, że ceny energii będą w przyszłości rosły
-
możliwość uzyskania w niektórych bankach korzystnego kredytu na taki dom
-
większa łatwość spłaty takiego kredytu dzięki oszczędnościom na ogrzewaniu
-
w świetle nowej ustawy o systemie oceny energetycznej budynków, taki dom otrzyma wysoką klasę energetyczną, co wpłynie korzystnie na jego wartość rynkową
-
czy w końcu argumenty emocjonalne. Przyczyniamy się do mniejszej emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, należymy do grona ludzi świadomych zagrożeń energetycznych itp.
Ale jak wyglądają argumenty najistotniejsze?
Koszty budowy domu pasywnego wykazały, że jest on droższy od domu standardowego o 36%. To dużo. W Niemczech czy Austrii dom pasywny jest droższy o ok. 7%. Jednak należy zauważyć że 7 lat temu takie domy były tam również droższe o około 40%. W Polsce także mamy dobre perspektywy na przyszłość.
Na dzień dzisiejszy inwestycja w dom pasywny jest dość duża. Chociaż koszty ogrzewania domu pasywnego są obecnie bardzo niskie (około 4,80 zł za 1m2 na rok, czyli dom o powierzchni 130m2 ogrzejemy wydając tylko około 620 zł w roku), to jednak czas zwrotu poniesionych nakładów na realizację wyniesie około 37 lat!
Biorąc pod uwagę ten argument, zdecydowaliśmy się więc na opracowanie założeń do domów energooszczędnych i zgodnie z nimi stworzyliśmy kolekcję projektów energooszczędnych.
Są one tańsze w realizacji od domów pasywnych. Nakład inwestycji jest większy jedynie o około 7-8%, a przy tym zapotrzebowanie na energię wynosi tylko 40-70 KWh/m2rok. Jest ono więc znacznie mniejsze od obecnie budowanych domów standardowych (120 KWh/m2rok). Zyski energii sięgają nawet 60-70%. Koszty dodatkowych nakładów zwrócą się więc od kilku do kilkunastu lat, co przedstawiają poniższe tabele.
1. W pierwszej z nich porównaliśmy jeden budynek w trzech klasach energetycznych:
pasywnej, energooszczędnej i standardowej. Wyraźnie widać tu wyrażone w procentach różnice w nakładach inwestycyjnych oraz różnice w kosztach ogrzewania.
2. W dalszej kolejności przyjrzyjmy się kosztom ogrzewania domu energooszczędnego w stosunku do domu standardowego w zależności od przyjętego źródła energii.
Analiza ta wykazała, że nawet ogrzewając dom najtańszym gazem ziemnym dodatkowe nakłady zwrócą się po 16 latach, co można uznać jeszcze za okres atrakcyjny. Nie dość, że będziemy za ogrzewanie płacić znacznie mniej, to nakłady zwrócą się stosunkowo szybko. Biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że ceny energii będą bez wątpienia rosły, a czego powyższa analiza nie zakłada, w rezultacie oszczędności będą jeszcze większe i czas zwrotu inwestycji skróci się jeszcze bardziej.
Z naszych doświadczeń przy projektowaniu i realizacji domu pasywnego wynika, że nie zawsze warto inwestować we wszystkie dostępne na rynku technologie do domów energooszczędnych, ponieważ przy wzroście kosztów inwestycji znacznie wydłuża się czas zwrotu dodatkowych nakładów.
Należy tak projektować domy, aby zastosowane zostały w nich tylko elementy niezbędne wpływające na oszczędzanie energii i jednocześnie aby domy te oferowały mieszkańcom wszystkie udogodnienia, jakie stają się standardem we współczesności. Każde dodatkowe urządzenia i technologie, zastosowane w domach energooszczędnych, spowodują wyraźny wzrost kosztów i mogą podważyć ekonomiczne uzasadnienie do ich budowania. Wiemy, że ta granica opłacalności może być łatwo przekroczona, a to negatywnie wpływa na popularyzację idei energooszczędności. Mało kto dla idei będzie chciał wydawać własne pieniądze, bez nadziei na pewny zwrot inwestycji i późniejsze zyski.
I dlatego właśnie nasze projekty domów charakteryzują się przede wszystkim wyważonym proporcjom pomiędzy nakładem kosztów na realizację, a rewelacyjnie niskimi współczynnikami zapotrzebowania na energię.
Dr inż. arch. Miłosz Lipiński
więcej

