Pod koniec lata 2007 ukończyliśmy budowę pierwszego certyfikowanego domu pasywnego w Polsce.
Na jesień 2007 podczas międzynarodowej konferencji w Bregenz w Austrii otrzymaliśmy pierwszy w Polsce i Europie Środkowo – Wschodniej certyfikat Instytutu Budynków Pasywnych z Darmstadt
Dom jest oddany do użytkowania i pełni rolę obiektu pokazowo szkoleniowego.
Projektowanie i budowa były znakomitym poligonem doświadczalnym pozwalającym nam zdobyć szczegółową wiedzę o budownictwie energooszczędnym.
Argumentów za tym, że warto budować energooszczędnie jest sporo:
-
niższe koszty ogrzewania i związane z tym wyraźne oszczędności finansowe w skali roku.
-
duże prawdopodobieństwo, że ceny energii będą w przyszłości rosły
-
możliwość uzyskania w niektórych bankach korzystnego kredytu na taki dom
-
większa łatwość spłaty takiego kredytu dzięki oszczędnościom na ogrzewaniu
-
w świetle nowej ustawy o systemie oceny energetycznej budynków, taki dom otrzyma wysoką klasę energetyczną, co wpłynie korzystnie na jego wartość rynkową
-
czy w końcu argumenty emocjonalne. Przyczyniamy się do mniejszej emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, należymy do grona ludzi świadomych zagrożeń energetycznych itp.
Ale jak wyglądają argumenty najistotniejsze?
Koszty budowy domu pasywnego wykazały, że był on droższy od domu standardowego o 38%. To dużo. W Niemczech czy Austrii dom pasywny był w tamtych latach (2006 – 2007) droższy o ok. 10%. Jednak należy zauważyć że 10-15 lat temu takie domy były tam również droższe o około 40%. Zakładaliśmy, że w Polsce także mamy dobre perspektywy na przyszłość.
Na dzień dzisiejszy (2012 rok) dom pasywny jest droższy o około 24%. To nadal sporo ale należy zakładać spadek wartości dodatkowych nakładów.
Obliczeniowe Koszty ogrzewania są jednak bardzo niskie i zakładając pokrycie zapotrzebowania pompą ciepła dogrzewającą powietrze wprowadzanie na wentylację o sprawności średniej 2,2 wynoszą 300-400 zł netto rocznie. Tu jednak ogromne znaczenie ma sposób eksploatacji domu. Niezamieszkały dom pasywny w Smolcu zużywa do ogrzewania dwa razy więcej energii, ponieważ braki ciepła powstającego od osób, przy gotowaniu, kąpielach, z odbiorników RTV, komputerów itp. Muszą być pokryte z dodatkowego źródła ciepła w tym przypadku grzejnika elektrycznego.
Jednak można dużo zaoszczędzać inwestując znacznie mniej.
Wykorzystując zdobyte doświadczenie opracowaliśmy i wciąż rozwijamy kolekcję projektów energooszczędnych.
Są one tańsze w realizacji od domów pasywnych. Nakład inwestycji jest większy jedynie o około 4-5%, a przy tym zapotrzebowanie na energię wynosi zazwyczaj 25-50 KWh/m2rok. Jest ono więc znacznie mniejsze od obecnie budowanych domów standardowych (90 - 120 KWh/m2rok). Koszty dodatkowych nakładów zwrócą się więc w czasie kilku do kilkunastu lat, co przedstawia poniższa tabela.
Porównaliśmy jeden budynek w trzech klasach energetycznych:
pasywnej, energooszczędnej i standardowej. Wyraźnie widać tu wyrażone w procentach różnice w nakładach inwestycyjnych oraz różnice w kosztach ogrzewania.
Przyjmując każde inne paliwo droższe od gazu jak olej opałowy, gaz płynny czy energię elektryczną skrócimy czas zwrotu dodatkowych inwestycji na energooszczędność do kilku lat, jednak zapłacimy nieco większe rachunki za ogrzewanie. Przyjmując ogrzewanie prądem koszt roczny wyniesie średnio 2140zł netto w domu energooszczędnym do 6520zł netto w domu standardowym a czas zwrotu inwestycji wyniesie tylko 3,5 roku dla domu energooszczędnego i 13,5 roku dla pasywnego.
Każde tańsze paliwo od gazu zmniejszymy rachunki i wydłużymy czas zwrotu.
Z naszych doświadczeń przy projektowaniu i realizacji domu pasywnego wynika, że nie zawsze warto inwestować we wszystkie dostępne na rynku technologie do domów energooszczędnych, ponieważ przy wzroście kosztów inwestycji znacznie wydłuża się czas zwrotu dodatkowych nakładów.
Należy tak projektować domy, aby zastosowane zostały w nich tylko elementy niezbędne wpływające na oszczędzanie energii i jednocześnie aby domy te oferowały mieszkańcom wszystkie udogodnienia, jakie stają się standardem we współczesności. Każde dodatkowe urządzenia i technologie, zastosowane w domach energooszczędnych, spowodują wyraźny wzrost kosztów i mogą podważyć ekonomiczne uzasadnienie do ich budowania. Wiemy, że ta granica opłacalności może być łatwo przekroczona, a to negatywnie wpływa na popularyzację idei energooszczędności. Mało kto dla idei będzie chciał wydawać własne pieniądze, bez nadziei na pewny zwrot inwestycji i późniejsze zyski.
I dlatego właśnie nasze projekty domów charakteryzują się przede wszystkim wyważonymi proporcjami pomiędzy nakładem kosztów na realizację, a rewelacyjnie niskimi współczynnikami zapotrzebowania na energię.
Dr inż. arch. Miłosz Lipiński
więcej




